W spotkaniu na szczycie lokalnej ligi piłkarskiej KS Babia Góra Lipnica Wielka uległa Harnasiowi Tymbark 0:3 (0:1). Była to pierwsza porażka Babiej Góry w tym sezonie, która mimo wyniku pokazała waleczność i stworzyła sobie kilka dogodnych sytuacji do zdobycia goli.
Przebieg meczu
Już w 36. minucie gospodarze mieli szansę na objęcie prowadzenia, gdy po faulu na Łątce sędzia podyktował rzut karny. Jednak bramkarz Harnasia obronił strzał z jedenastu metrów. Chwilę później pech dopadł Babią Górę – po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Antolak wypuścił piłkę, a przy próbie wybicia skierował ją do własnej siatki, co dało gościom prowadzenie 0:1 do przerwy.
Po zmianie stron Babia Góra naciskała, szukając wyrównania. Kibice zobaczyli m.in. strzał w poprzeczkę, groźne uderzenie Zubrzyckiego, próbę Łątki oraz główkę Da Silvy, ale świetnie dysponowany bramkarz Harnasia, Ziemba, bronił skutecznie. W ostatnich trzydziestu minutach Harnaś cofnął się i grał długimi piłkami, licząc na kontry. Ta taktyka przyniosła efekt w doliczonym czasie gry.
Dramatyczna końcówka
W 90+2. minucie Stołowski trafił w słupek, a chwilę później Harnaś wyprowadził kontrę, którą wykończył Kuziel (90+3). W 90+5. minucie kolejny kontratak i M. Sobczak ustalił wynik na 0:3. Wynik jest brutalny, biorąc pod uwagę przebieg spotkania – Babia Góra miała swoje okazje, ale zabrakło skuteczności i odrobiny szczęścia.
Mimo porażki zespół dziękuje kibicom za doping i zapowiada walkę w kolejnych meczach. To dopiero pierwsza przegrana w sezonie, więc nastroje nie są najgorsze – przed drużyną jeszcze wiele spotkań i punktów do zdobycia.
Źródło: KS Babia Góra
Fot. facebook.com

