W sobotę 31 października 2026 roku kibice zgromadzeni na stadionie w Jabłonce byli świadkami niezwykle emocjonującego spotkania. Miejscowa Orawa zmierzyła się z MLKS Dąbrovia Dąbrowa Tarnowska, a mecz zakończył się remisem 3:3. Choć gospodarze prowadzili już 3:1, nie zdołali utrzymać przewagi do końcowego gwizdka.
Przebieg spotkania
Pierwsza połowa była wyrównana i zakończyła się wynikiem 1:1. Orawa objęła prowadzenie w 36. minucie za sprawą Zahory, który pewnie wykorzystał rzut karny. Tuż przed przerwą goście odpowiedzieli trafieniem Leżonia, również z jedenastki.
Po zmianie stron podopieczni Orawy wyszli na boisko z większą determinacją. W 54. minucie Tomasz Pątko, po podaniu Zająca, wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Dwanaście minut później Dariusz Brząkała podwyższył wynik na 3:1, strzelając bezpośrednio z rzutu wolnego po zagraniu Skoczyka.
Kryzys w końcówce
Niestety, w ostatnich dwudziestu minutach inicjatywę przejęli przyjezdni. W 75. minucie Stolarz zdobył kontaktową bramkę, a pięć minut później Piątek wykorzystał zamieszanie po rzucie rożnym i doprowadził do wyrównania. W doliczonym czasie gry Orawa miała jeszcze okazję na zwycięstwo, ale zabrakło skuteczności.
„Pozostaje duży niedosyt, bo byliśmy bardzo blisko upragnionego zwycięstwa. Nie zabrakło walki, zaangażowania i dobrych fragmentów gry” – podsumowano w klubowym komunikacie.
Skład Orawy
W bramce wystąpił K. Lichosyt, a w polu grali: M. Bełciak, Skoczyk, Szymusiak, Kowalik, Brząkała, Zając (zmieniony w 90. minucie przez Rysia), Kowalczyk (78. Zaremba), Zahora (76. Gjądła), Pątko oraz Oskwarek (70. D. Bełciak).
Klub podziękował kibicom za obecność mimo deszczowej aury i gorący doping. Orawa pozostaje w grze o kolejne punkty – następne spotkanie już wkrótce.
Źródło: Orawa Jabłonka
Fot. FB / Orawa Jabłonka

